niedziela, 27 grudnia 2009

Poświąteczna Bytowa na luzie ;-)


Na dzisiaj zaplanowaliśmy spływ tzw. poświąteczny rzeką Bytową z Bytowa - prawda że fajnie brzmi ?   Na bazie na godz. 9-tą oprócz mnie zjechało siedmiu uczestników i jedna UCZESTNICZKA (dzięki Gosia) wyprawy na rzekę w celu pozbycia się nadmiaru świątecznych kalorii. Żeby nie przesadzić z tym spalaniem kalorii, wybraliśmy dosyć łatwy odcinek rzeki. Wyruszyliśmy z Bytowa z zamiarem przepłynięcia ok. 13 km do mostu niedaleko wsi Osieki. Od samego początku wszystko układało się lepiej niż w "scenariuszu". A więc koniec grudnia a temperatura kilka stopni powyżej zera i do tego wkrótce po rozpoczęciu spływu zaczęło przez chmury przeświecać się słońce. W dodatku z roztopionego śniegu przybyło sporo wody i dzięki temu byliśmy na rzecznym spacerze. Przez dwie trzecie trasy rzeka wije się po podbytowskich łąkach i tylko istniejące w korycie progi umilały nam sielankę spływu. Po dotarciu w rejon lasu pojawiło się troszkę przeszkód i ślady bytności bobrów i było ciekawiej. Do mety dotarliśmy po ok. trzech godzinach w pełni zadowoleni z udanej wyprawy. Nikt nie miał ochoty na wariacki wysiłek po świątecznym lenistwie i to było w sam raz. Jedyny mankament dzisiejszego spływu to słaby materiał zdjęciowy bo nikt się nie wywrócił  - jedynie należy odnotować sprawdzanie maksymalnej wyporności jedynki Prijona na samym starcie czy oby przypadkiem nie zatonie przy ewentualnej wywrotce ;-) Okazało się, że wszystko jest ok i można spokojnie rozpocząć spływ. Da się to jednak nadrobić na kolejnych spływach na trudniejszych rzekach na które serdecznie zapraszam ....Tadeusz. Pozdrowienia od ekajaki.pl
PS. Zapraszamy już na czwartkowy spływ sylwestrowy na Słupie !!


Poniżej jeden z progów z innego grudniowego pływania


0 komentarze:

Prześlij komentarz